Drodzy czytelnicy, jest światełko w tunelu i nie jest to nadjeżdżający pociąg. Jeszcze nie tak dawno przy okazji recenzji pierwszej i trzeba dodać mało udanej polskiej książki o Scrum, zastanawiałem się, dlaczego polscy trenerzy Scrum nie napisali książki na ten temat. Zadawałem sobie pytanie: Dlaczego ludzie, którzy są aktywni na blogach, tweeterze i występują na konferencjach nie zebrali jeszcze swoich doświadczeń w autorskich książkach? Tłumaczyłem sobie, że głównym powodem jest zajętość prowadzeniem szkoleń i konsultowaniem projektów. Zawsze patrzymy na świat z własnego punktu widzenia, więc biorąc pod uwagę prace nad moją książką i zajętość takie tłumaczenie wydawało się wiarygodne. Pewnego dnia jednak zaskoczyła mnie wiadomość wysłana z formularza kontaktowego na stronie.